Gdzie w Łodzi odbywają się treningi?
Just GYM, ul. Piotrkowska 157A w Łodzi, budynek HiPiotrkowska przy Stajni Jednorożców. Wejście na salę nie jest wliczone w cenę sesji: potrzebujesz karnetu albo jednorazowego wejścia do Just GYM. Trenuję wyłącznie tutaj: nie dojeżdżam do domów i nie prowadzę sesji w innych klubach, bo każdą poprawkę sprawdzamy potem na tym samym sprzęcie.
Jak dojechać na trening do Just GYM w centrum Łodzi?
Najbliższy przystanek to Piotrkowska Centrum przy Stajni Jednorożców, główny węzeł tramwajowy Łodzi. Z przystanku do Just GYM (Piotrkowska 157A, budynek HiPiotrkowska) dojdziesz w kilka minut. Tramwajem dojedziesz tu z większości dzielnic: Śródmieścia, Polesia, Górnej, Widzewa, Bałut czy Retkini. Dlatego trenują u mnie osoby z całej Łodzi, nie tylko z centrum.
Płacę z góry. Jak ustalamy termin?
Po płatności w ciągu minuty dostajesz maila z potwierdzeniem i linkiem do krótkiej ankiety. W ankiecie zaznaczasz, czy wolisz rozmowę, czy SMS-y, i o której mogę się odezwać. W ciągu 24 h w dni robocze dzwonię z numeru 666 222 699. Jeśli się nie dodzwonię, dostajesz SMS-a z dwoma, trzema wolnymi okienkami. Odpisujesz, które pasuje, a potwierdzenie z adresem przychodzi SMS-em. Jeśli w ciągu 14 dni nie znajdziemy wspólnego terminu, oddaję całą kwotę. A jeśli do 24 h nic nie przyjdzie, zadzwoń: to znaczy, że coś zgubiło się po mojej stronie.
A jeśli po tych sesjach nic się nie zmieni?
Rozstrzyga karta obciążeń, nie wrażenie. Po trzeciej sesji kładziemy ją obok pierwszej. Jeśli coś stoi, mówię wprost, co i dlaczego: technika, regeneracja, jedzenie albo liczba treningów w tygodniu, i co z tym zrobić. Nie namawiam na kolejny pakiet, jeśli problem leży poza salą.
Co, jeśli będę musiał odwołać trening?
Odwołanie do 24 h przed — przekładamy na inny termin, bez kosztów i bez limitu. Później przełożę pierwszy raz bez pytań; przy kolejnych sesja przepada, bo tej godziny nie odsprzedam już nikomu. Choroba jest wyjątkiem: napisz, znajdziemy termin.
Ile kosztuje trener personalny w Łodzi?
W Łodzi pojedynczy trening personalny na siłowni kosztuje zwykle od 120 do 220 zł. U mnie pojedyncza sesja 150 zł, pakiet 3 sesji 420 zł (140 zł za godzinę), pakiet 5 sesji 650 zł (130 zł za godzinę). Ceny nie obejmują wejścia na salę: karnet albo jednorazowe wejście kupujesz w Just GYM. Pakiety nie mają daty ważności. Niewykorzystane sesje nie podlegają zwrotowi.
Dlaczego pakiety są tak małe? Wszędzie sprzedają po dziesięć sesji.
Bo trzy albo pięć godzin wystarczy, żeby ustawić ruchy, na których stoi cały trening. Pakiet na dziesięć sesji sprzedaje się dlatego, że jest wygodniejszy dla trenera, a nie dlatego, że tyle trzeba. Po naszych sesjach masz wracać na salę sam — jeśli za pół roku coś się posypie, przychodzisz na jedną sesję kontrolną zamiast kupować cykl od nowa.
Mam pracę i dzieci. Nie mam czasu trenować kilka razy w tygodniu.
Nasze sesje to jedna godzina w tygodniu przez trzy albo pięć tygodni — resztę robisz sam, wtedy, kiedy Ci pasuje, według krótkiego planu, który dostajesz po drodze. Nie buduję niczego, co wymaga sześciu treningów tygodniowo, bo taki plan i tak wypada po trzech tygodniach. Plan, który realnie wykonasz, da Ci więcej niż lepszy plan porzucony w połowie.
Nigdy nie byłam na siłowni. Poradzę sobie?
To najczęstszy punkt startu wśród moich podopiecznych. Pierwsze sesje to nauka ruchu z minimalnym obciążeniem — nie ma progu wejścia, do którego trzeba się wcześniej przygotować. Mówię, co robimy, ustawiam sprzęt i pilnuję techniki, więc nie musisz nic wiedzieć przed pierwszym wejściem.
Wstydzę się siłowni i tego, że wszyscy widzą, że nie wiem, co robić.
Na treningu personalnym nie jesteś sama pośrodku sali — masz obok siebie kogoś, kto prowadzi. Możemy zacząć w godzinach, w których na sali jest najmniej ludzi, i przez pierwsze tygodnie pracować w kącie z wolnymi ciężarami, bez sprzętu, przy którym trzeba się rozglądać. Po dwóch, trzech sesjach ten problem zwykle znika sam.
Nie chcę zrobić się „za duża” od ciężarów.
Nie zbudujesz przypadkiem sylwetki kulturystki — to wymaga lat pracy i jedzenia ustawionego pod ten jeden cel. Trening siłowy przy Twoim normalnym jedzeniu zwykle sprawia, że obwody się zmniejszają, a ciało robi się jędrniejsze, nie większe. Jeśli mimo to chcesz mniej pracy nad konkretną partią, wystarczy to powiedzieć na pierwszej sesji.
Czy muszę liczyć kalorie?
Nie musisz, ale polecam. Liczenie kalorii bardzo ułatwia sprawę: widzisz czarno na białym, ile naprawdę jesz, zamiast zgadywać, dlaczego waga stoi. Spróbuj przez tydzień: wpisuj wszystko do aplikacji, np. Fitatu albo MyFitnessPal. Po tygodniu wiesz o swoim jedzeniu więcej niż po roku zgadywania, a potem sam decydujesz, czy liczysz dalej. Nie jestem dietetykiem i nie układam jadłospisów leczniczych: jeśli Twój przypadek tego wymaga, powiem wprost.
Mam kontuzję, bóle pleców albo siedzącą pracę.
Napisz o tym w ankiecie po zakupie i przynieś zalecenia od fizjoterapeuty, jeśli je masz. Plan układamy wokół tego ograniczenia, nie obok niego. Jeśli etap wymaga jeszcze pracy gabinetowej, powiem to na pierwszej sesji i wrócimy do tematu później — nie sprzedam Ci pakietu w miejscu, w którym potrzebujesz kogoś innego.
Kupiłem już plany i żadnego nie dokończyłem. Czemu tym razem ma być inaczej?
Bo do tej pory nikt nie zauważył, kiedy odpuszczasz. Plan z internetu nie widzi, że nie pojawiłeś się przez dwa tygodnie, i nie widzi, że przez pół roku powtarzasz ten sam błąd. Umówiona godzina, druga osoba czekająca na sali i karta z obciążeniami rozwiązują dokładnie ten problem — i to jest jedyna rzecz, która się tu zmienia. Reszta wygląda tak samo jak wcześniej.
Mam wesele/wakacje za kilka miesięcy. Zdążę?
Powiedz o tej dacie na pierwszym treningu, bo zmienia ona kolejność pracy. Nie obiecam Ci konkretnej liczby kilogramów w konkretnym terminie — nikt uczciwy tego nie zrobi. Powiem natomiast na pierwszej sesji, co realnie da się zmienić w tym czasie, i ułożymy plan pod tę datę zamiast pod ogólny cel.
Czy pakiet się przeterminuje, jeśli zrobię przerwę?
Nie. Sesje z pakietu wykorzystujesz w swoim tempie, bez daty ważności. Jeśli wypadnie Ci miesiąc, wracasz do tej samej puli. Pieniędzy za niewykorzystane sesje nie zwracam, ale sesje czekają na Ciebie bez terminu.
Dla kogo to nie jest?
Jeśli nie jesteś w stanie regularnie dojeżdżać na Piotrkowską, ta współpraca się nie sprawdzi, bo cała metoda stoi na tej jednej sali. Jeśli trenujesz od lat, technikę masz poukładaną i szukasz wyłącznie planu — płacenie za moją obecność na sali jest zbędnym kosztem i powiem Ci to po pierwszej sesji. I jeśli szukasz kogoś, kto będzie krzyczał nad uchem i robił z treningu wyzwanie charakteru: to nie tutaj.